wtorek, 17 stycznia 2012r., 21:37 Komentarzy 1
Reguły narzucone przez religię dają swoisty kanon zachowań, sposobu myślenia i zachowania się. Przez takie reguł zaczynamy żyć w określonym rytmie, zachowując się tak jak mam przystoi zgodnie z określoną religią. Idąc dalej, taki system zachować i reguł daje naszej psychice spokój, a podświadomości to że co by się nie działo to jest ktoś kto nad nami czuwa i zawsze jak się do niego zwrócimy to jest szansa na wysłuchanie.
I tu nasuwa się Zaklad Pascala (mojego immienika) :
Tak, ale trzeba się zakładać; to nie jest rzecz dobrowolna, zmuszony jesteś. Cóż wybierzesz? Zastanów się. Skoro trzeba wybierać, zobaczmy, w czym mniej ryzykujesz. Masz dwie rzeczy do stracenia: prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę: swój rozum i swoją wolę, swoją wiedzę i swoją szczęśliwość, twoja zaś natura ma dwie rzeczy, przed którymi umyka: błąd i niedolę. Skoro trzeba koniecznie wybierać, jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi. To punkt osądzony. A twoje szczęście? Zważmy zysk i stratę, zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko, jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że "jest", bez wahania
Wierząc w Boga nić nie tracimy, a możemy jedynie zyskać